Spis treści:
ToggleHistoria miasta na ścianach dawnego schronu
Dawny schron to teraz prawdziwa perełka. Wyodrębniona w nim przestrzeń tworzy „małą galerią sztuki”, w której obejrzymy wystawy wybranych dzieł. Teraz znajdziemy tam kolekcję: Sztuka z Mazur, prezentującą dzieła lokalnych artystów, m. in.rzeźby Heleny Iwaszkiewicz i Józefa Niewińskiego, malarstwo Zygmunta Świderskiego, Janiny Knapp, Doroty Nowosad, Macieja Florkiewicza, Marleny Witkowskiej. Poruszając się dalej korytarzami schronu, możemy lepiej poznać historię miasta oraz zbliżyć się myślami do dawnych czasów. Na ścianach znajdują się fotogramy Giżycka sprzed I i II wojny światowej oraz z powojennej rzeczywistości, ukazujące m.in. powstawanie zakładów pracy, które obecnie już nie istnieją, takich jak Zakłady Rybne, Wierzbokosz, czy Zakłady Ciastkarskie Niegocin.
Zwiedzanie – informacje praktyczne
Wizyta w galerii i schronie to od zeszłego sezonu obowiązkowy punkt w planie wycieczek w te rejony. Galeria Schron znajduje się w samym centrum miasta, więc każdy, kto tu przyjedzie z pewnością znajdzie się w jej okolicy – lepiej wykorzystać taką okazję i wstąpić choć na trochę 🙂 Nie uwierzycie pewnie, ale wstęp do galerii jest bezpłatny – Serio 🙂 A wejście do schronu to tylko 10 zł, albo 5 zł z Giżycko Kartą Mieszkańca. Za zwiedzanie tego wyjątkowego miejsca, to naprawdę bardzo niska cena, a wrażenia, wiedza, doznania, które stąd wyniesiemy – są przecież bezcenne! Jeśli planujecie odwiedzić galerię w większej grupie, dobrze wcześniej zarezerwować termin. Budynek znajduje się przy Placu Grunwaldzkim 1a, a schron tuż pod nim. Otwarte jest od wtorku do niedzieli, w godzinach 12 -17. My byliśmy, zwiedziliśmy wszystko wzdłuż i wszerz, miło porozmawialiśmy i z pewnością wrócimy tam jeszcze nie raz.
Podsumowując – polecamy i zapraszamy, wszystkich, którzy kiedykolwiek znajdą się w pobliżu, jak i tych, którzy mieszkając daleko zaplanują podróż to tego właśnie miejsca , entuzjastów historii i sztuki, jak i turystów poszukujących ciekawych miejsc na mazurach – każdy wyjdzie usatysfakcjonowany.
Dyskusja
0 komentarzy
Bądź pierwszy w dyskusji
Dodaj komentarz, jeśli chcesz uzupełnić temat albo podzielić się lokalną perspektywą.